V miesiąc dziękczynnej nowenny
W piątek, we wspomnienie św. Maksymilian M. Kolbego, Patrona naszej diecezji, przeżywałyśmy kolejny dzień naszej miesięcznej nowenny dziękczynnej przed jubileuszem 80-lecia naszego pobytu w Słupsku. O godz. 17.30 poprowadziłyśmy adorację, a o godz. 18.00 sprawowana była Msza św., której przewodniczył ks. dr Kazimierz Dullak, proboszcz koszalińskiej parafii pw. św. Ignacego z Loyoli oraz wikariusz biskupi ds. instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego. Obecny był również nasz ks. kapelan Józef Kwieciński.
„Zawsze liturgia, która jest kierowana do nas, Słowo Boże, ma być dla nas drogowskazem na drodze naszego pielgrzymowania. Dlatego wsłuchujemy się w to, co do nas skierowane, abyśmy jak najwięcej zaczerpnęli, abyśmy z uwagą podążali dalej, realizując to, co jest świętą wolą Bożą”. – rozpoczął homilię ks. Kazimierz. Msza św. sprawowana była z formularza wigilii uroczystości Wniebowzięcia NMP.
„Czy przypadkiem, jako naród polski, nie stawiamy Maryi na pierwszym miejscu, w miejsce Jezusa, Jej Syna, naszego Odkupiciela? Te pytania, oczywiście, rodzą się z braku zrozumienia naszej pobożności oraz tego, że my doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że Maryi by nie było bez Jezusa”.
„Maryja jest Tą, która wskazuje na swojego Syna. Ona jest Tą, która pierwsza uwierzyła, że stanie się Matką Bożą. Zwróćcie uwagę na kolejności: Ona uwierzyła, że stanie się – czyli potem dopiero się stało. Uwierzyła, że jest zdolna do tego, aby powiedzieć „fiat”. Jako pierwsza głęboko była wierzącą, przekonaną, że Jezus może zrobić cud. Przez trzydzieści lat, Jezus był, wydawałoby się, zupełnie zwykłym chłopcem, młodzieńcem posłusznym Jej jako Matce i Opiekunowi – Józefowi – ale kiedy zabrakło wina podczas wesela, Ona wskazuje sługom: zróbcie wszystko, co On wam powie. Ona jeszcze nie widziała żadnego cudu, a w tym wydarzeniu okazuje się, że Ona już przewiduje to oczyma wiary, że Jezus spełni ich prośbę. A potem jeszcze kolejna scena, kiedy Maryja wyprzedza nas w tym byciu tak bardzo mocno zakorzenionym w Bogu – scena pod Krzyżem. Ona głęboko wierzyła, cierpiąc bardzo, patrząc na swojego umiłowanego Syna, że to nie jest kres”.
„Tak więc Ona poprzedza całą ludzkość w wierze i dla Niej jest pierwsze miejsce w królestwie Niebieskim. Dlatego dzisiaj świętujemy to wniebowzięcie Maryi z ciałem i duszą. To nie mieści się w naszej logice – zwłaszcza wtedy, kiedy dzisiaj coraz powszechniejsze stają się kremacje, kiedy mamy do czynienia ze szczątkami, kośćmi, które gdzieś zostały złożone przed setkami lat. Jak to możliwe, żeby człowiek również cieleśnie zmartwychwstał? Dziś kiedy świętujemy to wniebowzięcie z ciałem i duszą, to właśnie Ona nam pokazuje, że to jest możliwe. A ważne jest to, abyśmy wtedy, kiedy stajemy przed tajemnicą, której nie jesteśmy w stanie zgłębić naszym umysłem, po prostu zaufali i wierzyli. Ten element jest niezbędny, konieczny – zaufać”.
„To jest sposobność, abyśmy prosili Boga i prosili o orędownictwo w naszej sprawie Matkę Najświętszą, abyśmy nie ustali w wierze w naszej pielgrzymce po ziemi; abyśmy szli dalej drogą, którą Ona nam – można tak powiedzieć – utorowała, ale to nie Ona, to Jej Syn dał Jej tę drogę. I dlatego, moi drodzy, Ona jest tak bliska, bo jako człowiek pierwsza tam podąża, jako pierwsza staje się Tą, która na nas tam oczekuje. Dlatego dalej pielęgnujmy naszą religijność, pobożność, nasz kult związany z Matką Najświętszą. I nawet gdyby nas ktoś atakował, że stawiamy Ją na tak doniosłe miejsce, to jednak ciągle wiemy, że wszystko to Matka Najświętsza ma dzięki Jezusowi Chrystusowi, Zbawicielowi”.
Kolejna wspólna modlitwa w ramach nowenny dziękczynnej przed jubileuszem 80-lecia naszego klasztoru już za miesiąc – 14 września.







