120. rocznica śmierci Służebnicy Bożej Matki Marii od Krzyża

26 stycznia tego roku przypadła 120 rocznica narodzin dla nieba Służebnicy Bożej Matki Marii od Krzyża Morawskiej, która z Francji przeszczepiła na ziemie polskie nasz Zakon. Z tej okazji o godz. 18.00 sprawowana była w naszym kościele Msza św. dziękczynna za dar życia i dzieła naszej Matki. Eucharystii przewodniczył i okolicznościowe kazanie wygłosił ks. Dariusz Dynak-Michalski SBD, proboszcz salezjańskiej parafii pw. Świętej Rodziny w Słupsku.

W swoim kazaniu ks. Dariusz odniósł się do przeżywanego dzisiaj w Kościele wspomnienia świętych biskupów Tymoteusza i Tytusa. „Przykład świętych dany nam, jako świadkowie, od których możemy się uczyć. Słowa św. Pawła do Tymoteusza: weź udział w trudach znoszonych dla Ewangelii – słowa te pisane prawie 2 tysiące lat temu, by się nie bać, bo Ewangelia daje nam moc, przekazywana jest mocą Bożą.

A dziś Bóg stawia nam jeszcze postać Służebnicy Bożej Matki Marii od Krzyża, która dosłownie mogła przyjąć te słowa, że Bóg „nie dał nam ducha bojaźni…”. Jej życie przypadło na trudny czas dla Polski rozdartej między rozbiorcami, gdzie wyznawanie wiary nie było łatwe, a mimo to Bóg wybiera ją pokazując, że można trwać wiernie”.

„Dzisiejsza Ewangelia odpowiada życiu Matki Marii – pełne ubóstwo w pełnym zaufaniu w służbie dla innych i ewangelizacji. Matka Maria wpatrując się w Jezusa Eucharystycznego chciała ewangelizować. Przez ubóstwo św. Klary i adorację chciała ewangelizować tereny polski pod rozbiorami”.

„W tym krótkim czasie wydarzyło się bardzo wiele. Matka Maria przeszczepia zakon; w Gietrzwałdzie objawia się Matka Boża mówiąc, że Polska zostanie ocalona nie siłą, ale mocą różańca”.

„Bóg posyła Matkę Marię, by ukazywała Jezusa. W klasztorze we Lwowie do końca wojny trwała adoracja. Matka Maria zaszczepieniem tej modlitwy, służby Bogu, sprawiła, że modlitwa trwała, by Polska była silna wiarą. Wierność Bogu – nie przez walkę, ale przez zaufanie Bogu, pełne oddanie się, które sprawia, że będziemy w stanie wiele unieść”.

„Charyzmat adorowania Pana i wypraszania łask jest odzwierciedleniem tej myśli umieszczonej na płycie nagrobka Matki Marii: Bóg mój i wszystko. Bóg mój – i nic więcej nie potrzeba”.

„Można osiągnąć wiele będąc nawet za murami klasztoru. Wielu skorzystało z jej życia, choć może niewielu widziało jej życie. W niej miłość Boga i bliźniego w niej zwyciężyła. Całe swoje życie złożyła w tę wierność”.

„Od początku jej siostry były przekonane o świętości Matki Marii. Jej kult wciąż jest rozpowszechniany, modlimy się za jej wstawiennictwem, pojawiają się świadectwa jej obecności”.

Kapłan na koniec zachęcił, „abyśmy od świętych ucząc się naszej drogi, mieli też za wzór Matkę Marię”.

Po Mszy św. – jak każdego 26 dnia miesiąca – miało jeszcze miejsce nabożeństwo za wstawiennictwem Służebnicy Bożej Matki Marii od Krzyża.