Święto Ofiarowania Pańskiego – Dzień Życia Konsekrowanego

2 lutego obchodzimy Święto Ofiarowania Pańskiego, zwane w Polsce świętem Matki Bożej Gromnicznej. Dodatkowo, z ustanowienia św. Jana Pawła II, tego dnia przeżywany jest Dzień Życia Konsekrowanego. Dla nas to wyjątkowe święto, w którym doświadczyłyśmy wielu gestów życzliwości i pamięci. Szczególną okazją do wspólnej modlitwy i dziękczynienia za dar powołania była Msza św. o godz. 18.00, której przewodniczył ks. Łukasz Gąsiorowski, dyrektor wydziału duszpasterskiego kurii naszej diecezji. Przy ołtarzu obecny był również ks. diakon Filip Gonciarek.

W swojej homilii, ks. Łukasz podkreślił wyjątkowy wymiar daru sióstr, których modlitwa jest bardzo cenna „i ja ją osobiście czuję” – wyznał – „Trwanie, adoracja, to bycie znakiem sprzeciwu. Ten klasztor, kościół, to jest miejsce bardzo ważne na mapie naszej diecezji”.

„Ofiarowanie Pańskie – jest to scena wyjątkowa, która pokazuje najpierw ofiarę ubogich i wykupienie ubogich, które miało się dokonać, ale nie dokonało się. Scena ta mocno jest osadzona w Prawie – oczyszczenie matki i wykupienie pierworodnego syna” – to wpisuje się w charyzmat sióstr i franciszkańskie ubóstwo – „ W życiu sióstr  to widać: ubóstwo nabiera mistycznego wymiaru: mniszki nie ofiarują Bogu wielkich dzieł, ale ubogą ofiarę swojego czasu, serca. Jezus zostaje ofiarowany – sam ofiaruje Ojcu siebie za życie świata. Nie został wykupiony, bo należy cały do Ojca – całkowicie ofiarowany, tak jak siostry całe się Bogu oddają”.

W ewangelicznym fragmencie słyszymy hymn Symeona, „ale i hymn niewypowiedziany przez Annę. Ta prorokini jest bardzo podobna naszym siostrom, ona dla adoratorek jest kimś wyjątkowym. Ewangelista mówi o niej prosto: nie rozstawała się ze świątynią, czekała i w małym Dziecięciu wyznała Mesjasza – i to jest adoracja: dostrzec chwałę Boga w tym, co jest kruche. Imię jej ojca oznacza „twarz Boga”, a nazwa jej pokolenia oznacza: ten, który jest szczęśliwy. Twarz Boga rozpoznajemy w Eucharystii i to nam przynosi radość.

Siostry żyją tą drogą bycia szczęśliwym dzięki bliskości Twarzy Boga. Mamy stracić nasze życie na rozpoznawaniu Twarzy Boga, ale temu światu to nie wystarczy, trzeba pójść jeszcze dalej. Życie przez Najświętszym Sakramentem jest dla sióstr znakiem sprzeciwu. Światu może się wydawać ta obecność bezprodukcyjna i może być mieczem boleści, jako współodczuwanie ze światem w ciszy kaplicy. Być ukrytym i tak blisko cierpień świata to jest to coś, co trudno zrozumieć”.

Kapłan zauważył, że w Ewangelii dwa razy autor używa słowa „powstanie”. W tym fragmencie i w opisie zmartwychwstania. „Każda godzina jest takim powstaniem z martwych”

„Ofiarowanie się sióstr Bogu, jest ofiarowaniem się Boga światu przez ich dar”.

„W tym wpatrywaniu się w Twarz Boga, mamy pozwolić, by nasza twarz stawała się Jego, nasze serce Jego, nasze ręce – Jego. Dlatego trzeba być na Mszy, na adoracji, aby Go rozpoznać, aby potem się nie zastanawiać w niebie, który to On jest”

„To, co jest życiem naszych sióstr, to co w Ewangelii, to wszystko przypomina słowa Jezusa zapisane przez św. Jana: Kto spożywa Moje Ciało, trwa we Mnie, a Ja w nim. To się może wydarzyć w każdej Mszy św. i adoracji, gdzie uczymy się jak kochać bardziej. A Bóg potrzebuje bardzo każdego z nas”.

Na zakończenie kazania, kapłan skierował jeszcze do nas słowa podziękowania za modlitewną posługę i wsparcie.

Jako, że ten dzień przypadł w poniedziałek, po Eucharystii odbyło się jeszcze krótkie nabożeństwo do św. Franciszka – tak szczególnie celebrowane z racji ogłoszonego Roku św. Franciszka i odpustu, który można zyskać w naszym kościele.

Dziękujemy wszystkim, którzy wspierali i wspierają nas każdego dnia. Bogu niech będą dzięki za każdy gest życzliwości, która jest wyrazem Jego troski o nas.