Diamentowy jubileusz miłości
W sobotnie przedpołudnie, 21 marca, w naszej klauzurowej kaplicy uczestniczyłyśmy we Mszy św., która była naszym dziękczynieniem za 60 lat ślubów zakonnych s. M. Krystyny od Przemienienia Pańskiego. Uroczystą Eucharystię sprawował ks. Andrzej Pawłowski – wikariusz słupskiej parafii pw. św. Maksymiliana M. Kolbego, a prywatnie – bratanek naszej Jubilatki.
W swoim kazaniu kapłan określił tą rocznicę, jako „diamentowy wiek miłości”. Nawiązując do pierwszego czytania z księgi proroka Jeremiasza, ks. Andrzej ukazał jego związek z Jezusem. „Jeremiasz zapowiadał Jezusa nie tylko mocą słowa, ale i całą historią życia: również odrzucony był przez swój naród. Jeremiasz, jako baranek, który się nie żali; jako zielone drzewo, które ma być wycięte. Choć ostatniego zdania z tego czytania, Jezus by nie wypowiedział”.
Zwracając się do swojej Cioci, ks. Andrzej powiedział: „Ponad 6 dekad temu usłyszałaś, jak Jeremiasz, „pójdź za Mną”, jak Jeremiasz, który od początku nie był jak Jezus. Dzisiejszy jubileusz to święto wierności. To wierność jest najważniejszą cechą miłości. Na początku jest radość, śluby, ale potem już codzienność, minuty, dni, lata, taki „walec” codzienności, który zabija żywotność: ciągle to samo, ale ta codzienność może być piękna, kiedy widzi się swojego Oblubieńca, który prowadził przez te wszystkie lata. Nie da się być wiernym powołaniu, tej miłości, bez Tego, który jest jej Źródłem, bez Bożej łaski. Droga rad ewangelicznych to pielgrzymka nadziei. 6 dekad radosnego ogołocenia – ubóstwo, które stało się największym bogactwem, bo jest Bóg”.
„Jako klaryska jesteś współpracownicą Boga, poprzez modlitwę – podporą świata. Jesteś jak ewangeliczna perła ukryta w roli, która stanowi najcenniejszy skarb Kościoła. Życie zakonne jest tym skarbem. Tę drogę cechuje ewangeliczna radość, uwielbienie Boga nawet w trudnych chwilach, w chorobie – pokój serca płynący z Chrystusowego Krzyża”.
„Święci uczą nas, że każda chwila ofiarowana Bogu ma wymiary świętości, zbawienia. Wieczna jest tylko miłość. Każdy gest miłości to już nieba tutaj. Twoje serce było modlitewną ostoją i pociechą dla wielu. Tyle lat to znak sprzeciwu wobec tego, co głosi świat; to znak nadziei, że można wytrwać w miłości. Te lata to nieme kazanie w habicie o tym, co najważniejsze w życiu”.
Po Mszy św. ks. Andrzej wręczył Naszej Najmilszej Siostrze wyjątkowy prezent – błogosławieństwo Ojca Świętego Leona XIV.
My również wyrażamy naszą wdzięczność S. M. Krystynie za te wszystkie lata wiernej posługi w naszej zakonnej Wspólnocie. Niech Pan błogosławi i strzeże, niech obdarza swoim pokojem i dobrem oraz udziela potrzebnych łask i sił na dalsze lata. Oddajemy naszą Kochaną Jubilatkę czułej opiece Maryi, aby otaczała płaszczem swej pomocy i miłości. Bogu niech będą dzięki!










