Witaj Święty Ottonie, Apostole Pomorzan – Akatyst i Odpust – poczytaj, zobacz, posłuchaj

„Morze, ziemia oraz niebo wraz z Kościołem na Pomorzu pieśń pochwalną dzisiaj wznoszą, sławiąc Zbawiciela świata. Gdyż Ottona On, biskupa i Pomorzan Apostoła, za głoszenie Ewangelii do przybytków swoich przyjął” – ten brewiarzowy hymn rozbrzmiewał w ostatnich dniach w naszej przyklasztornej świątyni. Zabrzmiał również podczas poniedziałkowej uroczystości Odpustowej – 1 lipca przypada bowiem właściwe liturgiczne wspomnienie Patrona naszego kościoła, św. Ottona.

O godz. 17.30 po raz pierwszy w tym kościele odśpiewany został Akatyst ku czci św. Ottona. Pierwsze wykonanie tej modlitwy miało miejsce na Górze Polanowskiej 16 czerwca podczas X Odpustu Kaszubskiego. Autorką tekstu jest nasza Siostra, s. M. Teresa. Akatyst wykonali: Violetta Wójcik, Alicja Ziętek, Małgorzata Kostrzewska, Zakharii Nemirov, Grażyna Maciejewska, Danuta Glazer, Lena Synak, Ewa Popiel. Dziękujemy wszystkim Wykonawcom, którzy podjęli trud muzycznego opracowania i wykonania. Akatyst, a następnie litania do św. Ottona, były pięknym wprowadzeniem w Eucharystię. Tej Mszy św. przewodniczył i słowo wygłosił o. Kamil Szczupaczyński OFMConv. Przy ołtarzu wspólnie modlili się jeszcze nasz ks. kapelan Józef Kwieciński i proboszcz parafii greckokatolickiej w Słupsku ks. inf. Bogdan Pipka.

„Myślę, że nie ma potrzeby się zastanawiać, dlaczego ja tutaj jestem. Nieważne kim w ogóle jestem, ale zastanawiające, ważne jest dzisiaj  to szczególne wspomnienie św. Ottona tutaj w kościele, który nosi ten tytuł, w tej świątyni jest  to wielka uroczystość, uroczystość odpustowa i to jeszcze w 900 lecie kiedy Otton przybył tutaj na Pomorze.” – rozpoczął kazanie o. Kamil. Myślą przewodnią nauki była refleksja o potrzebie głoszenia Ewangelii i odpowiedzialności za tą posługę siania ziarna Słowa Bożego, posługę czynioną z miłości i w miłości.

„Św. Ottonowi, który tutaj ewangelizował, bardzo zależało, aby Pomorze, Pomorzanie, przyjęli Chrystusa właśnie przez ten znak, przez łaskę chrztu świętego – oczywiście, najpierw przez łaskę wiary, bo kto uwierzy i przyjmie chrzest  będzie zbawiony. To spełnienie polecenia Chrystusa Zbawiciela, spełniali od  początku Apostołowie. To jest źródło naszego zbawienia, ale i odkrywania, uświadamiania sobie tego, jak wielkie rzeczy Pan uczynił nam przez ten znak, przez to, że Chrystus za nas umarł, zmartwychwstał, a my zostaliśmy zanurzeni w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa i do Niego już należymy.

To przypomina nam św. Paweł Apostoł: wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego. Ci, którzy gromadzili się wokół Jezusa, jest wyraźnie powiedziane, oni przyszli, aby słuchać słowa Bożego, cisnęli się do Jezusa, garneli się do Jezusa, byli głodni tego, co Pan Bóg ma do powiedzenia.

Powinniśmy też zwrócić naszą uwagę na motyw działania św. Ottona, który nie musiał jechać na misję, ponieważ był biskupem diecezji przypisanej, w której został posłany, aby tam głosić Ewangelię. Ale prośbę Bolesława Krzywoustego odczytał jako wezwanie, podobnie jak św. Paweł we śnie przyśnił się Macedończyk proszący, aby przeprawił się do nich – ktoś prosi, Pan Bóg działa przez ludzi, przez różne wydarzenia gdzież ty masz iść,  kto cię potrzebuje? I dzisiejsza Księga Ezechiela, która również bardzo mnie poruszyła – ten syndrom Ezechiela. Ja to tak nazywam, bo Ezechiel miał takiego bardzo głębokie – Pan Bóg wlał w niego, nałożył na niego – takie głębokie poczucie odpowiedzialności. Tutaj ja widzę motyw św. Ottona i podobnie o tym motywie mówi św. Paweł: dlaczego idę i głoszę Ewangelię? To jest podstawowa rzecz, którą ja powinienem też w sobie odkryć. Dlaczego ja mam głosić Ewangelię? Pan Bóg nakłada na nas taką odpowiedzialność. Wywyższa oczywiście, ale kładzie odpowiedzialność na ciebie: jeżeli zobaczysz, że sprawiedliwy odstępuje od sprawiedliwości, człowiek, który był dobry przestał czynić dobro, do którego by powołałem, a nic z tym nie zrobisz, to z ciebie ściągnę odpowiedzialność.

Miłość nie jest obojętna, dlatego św. Otton musiał wrócić na Pomorze, ponieważ ci, którzy przyjęli łaskę chrztu wrócili do pogańska. Patrzymy dzisiaj ile wysiłku, ile trudu kosztuje nas, duszpasterzy, żeby się zainteresować  rzeczywistością duchową osób, które proszą o chrzest święty, czy się kierują wiarą? Brak życia wiary, ale chcemy chrzest – to dobrze, że chcecie, ale ile wysiłku trzeba, aby pouczyć, wrócić, przypomnieć. Wiara polega na przypominaniu. To jest poczucie tego, że jestem odpowiedzialny za tych, którzy byli na dobrej drodze, a zaraz z niej zeszli. I co teraz? To już nie moja sprawa? Często ta mówią: ja już wszystko zrobiłem, co mogłem,  już nie mam nic do zrobienia, ale miłość nie ma granic. Św. Otton – to mnie rusza w jego przykładzie życia – powrócił na Pomorze, bo widać tak Słowo Boże w nim działało, tak miłość działała, że nie potrafił być obojętnym, czuł, że jest odpowiedzialny. Biada mi, gdyby nie głosił Ewangelii. Po co? Chociażby po to, by chociaż niektórych ocalił. Konkretne osoby.”

Kończąc, o. Kamil przywołał także postać mnicha Bernarda, który poprzedził św. Ottona, aczkolwiek jego działanie okazało się nieskuteczne, a dla naszego Patrona stanowiło lekcję, w jaki sposób nie głosić Pomorzanom Dobrej Nowiny – „Św. Maksymilian Kolbe, franciszkanin, połączył właśnie Bernarda z Ottonem” – zauważył kaznodzieja – „Św. Maksymilian, widziano co on robi w Niepokalanowie, jakie on ma idee, a żyje tak ubogo, bardzo skromnie, bez własności – zresztą, do dzisiaj można jego celę odwiedzić. A on to widział tak, że jeżeli z Kościołem, z chrześcijaństwem świat walczy, w świecie się walczy, a był świadkiem strasznych rzeczy, zwłaszcza w 1917 roku w Rzymie kiedy masoneria wyszła z bluźnierstwami przeciwko Bogu, Matce Najświętszej, Świętym Pańskim, przeciwko Kościołowi, i jeśli w walce z chrześcijaństwem posługuje się najnowszymi, najnowocześniejszymi środkami, to by krzewić chrześcijaństwo trzeba szukać jeszcze lepszych środków. Jeszcze doskonalszych.  Dlatego sprowadzał najnowsze, najdroższe maszyny do kolportażu Rycerza Niepokalanej. Raz bracia nie chcieli go wpuścić, jak przyjechał pierwszym samochodem: co to jest? jak to – będzie szybciej rozwożony Rycerz Niepokalanej. Lotnisko już było, już samolot. Było radio, były plany telewizji.”

Na koniec, Ojciec, zachęcił nas do modlitwy „o takich świętych – Ottonów, Maksymilianów i abyśmy my też nimi byli i nie lękali się. Trzeba nam odwagi, bo nosimy w sobie wielkie dary łaski tylko trzeba je odkryć, uwierzyć Panu Jezusowi, jak uwierzył św. Piotr i zaczął łowić ludzi. Abyśmy też zrozumieli, co to znaczy: biada mi gdybym nie głosił Ewangelii, gdybym nie żył Ewangelię. To tylko zrozumie się w miłości, w doświadczeniu wielkiej miłości Pana Boga.”

Kazanie o. Kamil zakończył modlitwą ułożoną na zakończenie Akatystu.

O Święty Ottonie, wybrany przez Boga, do ciebie, który nigdy nie byłeś obojętny na głos potrzebujących, uciekamy się, byś pomógł nam wzrastać w łasce chrztu świętego oraz godności dziecięctwa Bożego, aby Chrystus zamieszkał przez wiarę w sercach naszych. Niestrudzony Apostole Pomorza, rozpraszając pogańskie ciemności wzniosłeś wiele kościołów, wspieraj nasze starania o świętość naszych dusz jako miłych Bogu świątyniach Jego Obecności. Niech Twój przykład zachęca nas do apostolskiej działalności, żeby nasze serca nigdy nie były uśpione, lecz pełne zatroskania o zbawienie innych. Pośród zgiełku doczesności, dodaj nam odwagi w rozpoznawaniu i wypełnianiu Bożych natchnień, abyśmy mogli poznawać miłość Chrystusa przewyższającą wszelką wiedzę. Wybłagaj nam tę łaskę, abyśmy odwracając się od światowych pokus uczynkiem, słowem i myślą sławili naszego Stwórcę i Ojca. Uproś nam dary Ducha Świętego, abyśmy zawsze i wszędzie przykładem codziennego życia ukazywali piękno trwania w komunii z Boskim Oblubieńcem i Odkupicielem, który przez wielką swą miłość, przywrócił nas do życia. Święty Mężu, chroń nas swoją opieką przed zwątpieniem i zniechęceniem, zwłaszcza  gdy spotkamy się z niezrozumieniem i odrzuceniem. Troskliwy Pasterzu i oddany Synu Matki Kościoła Świętego, zachowaj nas w jedności z Następcą św. Piotra i broń przed zewnętrznymi atakami oraz wewnętrznymi niepokojami, byśmy niezależnie od okoliczności wiernie kroczyli drogami ewangelicznych błogosławieństw będąc, jak Ty, ludźmi pokoju i pojednania, niezachwianej wiary, śmiałej i wytrwałej nadziei oraz szczerej i ofiarnej miłości. Troskliwy Ojcze i Nauczycielu, daj każdemu odkryć, że ten, kto ucieka się do Twego wstawiennictwa, zostaje wysłuchany. Ty, który już jesteś Mieszkańcem Nowego Jeruzalem, zmiłuj się nad nami pielgrzymującymi do Domu Ojca, abyśmy kiedyś z Tobą i zastępami Świętych mogli śpiewać hymn uwielbienia Trójjedynego Boga, Żyjącemu na wieki wieków, który był, który jest i który przychodzi i Jedyny godzien jest odbierać chwałę i cześć, potęgę i moc przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Bogu niech będą dzięki za ten piękny czas świętowania i wszystkie łaski tego czasu!

Zapraszamy do obejrzenia i wysłuchania fragmentów Akatystu. Z całością tekstu można zapoznać się tutaj (Akatyst-ku-czci-sw.-Ottona.pdf (klaryski.org):